Anonim
Image Automatyczny rozkład momentów - co jest nie tak z tym zwrotem?

Z jakiegoś powodu wielu uważa, że ​​samochód z napędem na wszystkie koła to taki, który stale obraca wszystkie koła, przyczepiając się do drogi. Dlatego rzekomo nie boi się powieszenia, poślizgnięcia i innych problemów, z powodu których „zwykły” samochód może utknąć „niespodziewanie”. Ale to delikatnie mówiąc, trochę źle. A raczej wcale nie.

Jeśli nie weźmiesz pod uwagę tarcia i innych strat, jedno jest pewne: moment na kole postojowym samochodu z napędem na wszystkie koła wynosi zawsze zero. Bez względu na dostępność złączek, mechanizmów różnicowych, dozowników itp. Gdy na przykład w Niva z napędem na wszystkie koła jedno koło zamarza w powietrzu, wówczas nie drgnie (chyba, że ​​oczywiście środkowy mechanizm różnicowy jest zablokowany). Aby przejść, musisz zablokować tę różnicę. To prawda, że ​​na osi z zamarzniętym kołem moment będzie nadal wynosił zero, ale na drugiej osi każde koło będzie miało połowę wysiłku silnika.

Ważne jest, aby zrozumieć, że nawet jeśli zamiast osi z zablokowanym mechanizmem różnicowym wyobrażasz sobie parę kół zapożyczonych z wagonu kolejowego, to kiedy jedno z kół zawiesza się, moment na nim natychmiast znika, ale na drugim pozostaje, chociaż konstrukcja jest wyraźnie monolityczna! Ale nie ma w tym nic zaskakującego. Musisz tylko zrozumieć, że połowa, która poleruje asfalt, zużywa się, podczas gdy druga pozostaje w oryginalnym stanie, ponieważ wisi w powietrzu, chociaż obraca się. To samo dzieje się na osi z zablokowanym mechanizmem różnicowym.

Masz pytanie Zapytaj! [email protected]

  • Oceny napędu na wszystkie koła są dostępne tutaj.