Anonim

Naddźwiękowe samoloty (jak się okazało, można wejść) są zainstalowane nad jednym z wielkich dwupiętrowych hangarów muzealnych. Tak, to jest poważne!

Image Image

Około piętnaście lat temu kilku kolekcjonerów o charakterystycznym dla Niemców pragmatyzmie zdecydowało: przestań się chwalić swoimi samochodami, czas na to zdobyć pieniądze. Tak więc w 1991 roku w Sinsheim pojawiło się muzeum samochodów i sprzętu - obecnie największa prywatna kolekcja tego rodzaju w Europie.

Image Image

Co tam jest tylko! Myśliwce i samoloty pasażerskie (TU-114 przetransportowały cztery tysiące kilometrów z Rosji głównie drogą wodną - był widok!), Lokomotywy parowe, ciągniki, statki, silniki. Nawet skafander kosmiczny radzieckiego astronauty! A także - radia i urządzenia muzyczne, od małych pudełek po urządzenia, które nie zmieszczą się w każdym pomieszczeniu.

I, oczywiście, jakie niemieckie muzeum bez samochodów! W Sinsheim są oceanem: niegdyś bardzo popularne i rzadkie, ekskluzywne. Kawałek piętnastu Maybachów na jednym spotkaniu - to samo mówi wiele. Są też samochody Formuły 1, ciężarówki, czołgi i inne pojazdy opancerzone.

Image Image