Anonim

GOSPODARKA

DOŚWIADCZENIE

NIE BYŁO KRZYKIEM

Utworzenie spółki joint venture AvtoZAZ-Daewoo

na Ukrainie w porównaniu z małżeństwem

według obliczeń: biedna panna młoda Zaporoże poślubiła bogatego Koreańczyka, aby stać się świecką damą.

Leonid Sapozhnikov. Zdjęcie autora

POD SZCZĘŚLIWĄ GWIAZDĄ

Inni zachodni zalotnicy również wzięli ślub z ZAZ, ale tylko Koreańczycy byli gotowi zainwestować 150 milionów dolarów w budżet rodzinny (czytaj: w autoryzowanym funduszu joint venture). Rodzice panny młodej, by powiedzieć, ukraińskie władze, nie mieli wątpliwości, że pan młody szukał jej pięknych oczu. I byli niemile zaskoczeni, w końcu zdając sobie sprawę, że nie przekazał tych pieniędzy, ale także chciał je pozbyć, biorąc pod uwagę swoje interesy.

Niestety interesy były zasadniczo różne. Ponieważ AvtoZAZ jest w 81% własnością państwa, strona ukraińska martwiła się przede wszystkim wpłatami do budżetu i zatrudnieniem 18 tysięcy pracowników. Jedna z renomowanych kijowskich gazet dodała „osobisty interes” urzędników w trzecim akapicie, dyplomatycznie nazywając to „hipotezą” … „Daewoo” jest zainteresowany zyskiem - po pierwsze, po drugie i po trzecie.

W tej sytuacji wzajemne roszczenia i kłótnie są nieuniknione. Co więcej, wydaje się, że sojusz został zawarty pod pechową gwiazdą. Kryzys gospodarczy uderzył w Koreę, a następnie w Rosję. W rezultacie ceny „progów” gwałtownie spadły, a dostawa zmodernizowanych „Taurisów” na rynek rosyjski musiała zostać odroczona: w cenie prawie 3 tys. Dolarów nie były one potrzebne. A na rynku ukraińskim popyt na samochody JV był znacznie niższy niż oczekiwano: zamiast 70 tysięcy, w ubiegłym roku wydano 25, z których tylko połowa została sprzedana …

Relacje we wspólnym przedsiębiorstwie stały się tak intensywne, że prezes zarządu, Sotnikov i dyrektor generalny, pan Che, zaczęli komunikować się tylko na piśmie za pośrednictwem sekretarek, chociaż pokoje były w pobliżu. Sprawa szybko zmierzała w kierunku rozwodu. Przedstawiciele Daewoo zażądali rezygnacji Sotnikowa, który stał się w ich oczach ucieleśnieniem zła. Premier Ukrainy, który przyjął rolę rozjemcy, musiał się zgodzić. Ponieważ po odejściu Daewoo poważnym inwestorom bardzo trudno byłoby zwabić Ukrainę.

Premier wydał rozkaz z klasycznym sowieckim sformułowaniem „o wzmocnieniu przywództwa”. Przez miesiąc nie było jednak jasne, kto „wzmocnił” przewodniczącego rady nadzorczej. Fabryka samochodów oczywiście nie działała przez cały czas - jak mówią, nie wcześniej … W końcu Oleg Papashev został wybrany spośród pięciu najlepszych kandydatów. Aby nie naruszać godności partnerów, Koreańczycy wykonali symetryczny gest: zastąpili Che jako CEO. Tak więc pokój w rodzinie został przywrócony.

DŁUGO NA DŁUGI CZAS?

Odpowiedź na to pytanie bardzo zależy od władz Ukrainy. Niedawno parlament (Rada Najwyższa) wraz ze złożeniem lewicowych deputowanych przyjął nowelizację ustawy o stymulowaniu produkcji samochodów. Jego istota sprowadza się do tego, że jeżeli inwestor nie wypełni w pełni obowiązków, jest zobowiązany do zwrotu wszystkich ulg podatkowych, które zostały mu przyznane. Brzmi pięknie, ale w rzeczywistości jest to pułapka dla inwestora. Rzeczywiście, w WNP, gdzie łatwo odmawia się wypełniania obowiązków nawet na szczeblu państwowym, przedsiębiorca nie jest w stanie ściśle ich wywiązać. Do tej pory poprawka została przyjęta w pierwszym czytaniu, ale jeśli pójdzie dalej, nie da się uniknąć międzynarodowego skandalu.

Gabinet Ministrów nie stawia drążków JV w kołach i już za to dziękuje. Ale często w jego decyzjach, podobnie jak w czasach radzieckich, ideologiczne uprzedzenia przeważają nad gospodarką. Przez 10 lat Daewoo zobowiązała się nie eksportować zysków wspólnego przedsiębiorstwa za granicę, ale ponownie inwestować je tutaj, na miejscu, w rozwój produkcji. Jakie jest zatem zainteresowanie Daewoo? Wydawało się, że rząd nie zadaje takiego pytania. Co więcej, nie są oni gotowi uszanować tego interesu, jak to jest w zwyczaju wśród cywilizowanych partnerów. Ludzie, którzy są przyzwyczajeni do pożyczek z MFW, postrzegają koreańskie inwestycje jako kolejny „darmowy”. Ale Koreańczycy w żadnym wypadku nie są filantropami. Firma chce stworzyć na Ukrainie liczne przedsiębiorstwa powiązane AvtoZAZ-Daewoo. Dostarcz sprzęt, twórz miejsca pracy - podaj tylko obszary, które są jeszcze puste. I każdy otrzyma własny: budżet - płatności, joint venture - wysokiej jakości i stosunkowo tanie komponenty, pracownicy - wynagrodzenie. I „Daewoo”, oczywiście, zysk - ale brzmi bluźnierczo dla tych, w których wędruje stary ideologiczny zakwas. Pierwsza konkretna propozycja produkcji przystawek została odrzucona.

Kolejne uprzedzenie lub, jeśli chcesz, mit dotyczy dostawców krajowych. Uważa się, że ich produkty są tańsze. Ale ogólnie rzecz biorąc tak nie jest. Technologowie AvtoZAZ powiedzieli, że jeśli wytłoczymy elementy nadwozia z blachy walcowanej na zimno Zaporizstal, do 40% wejdzie w związek małżeński. Z arkusza metalurgicznego kombajnu Novolipetsk - 20%. A na koniec najtańszy jest arkusz importowy ze słowackiego miasta Koszyce …

Perspektywa wspólnego przedsięwzięcia pod wieloma względami zależy oczywiście od samej siebie. Rozmawiałem na ten temat z nowym prezesem zarządu.

ODMOWA KIPLINGU

- Kipling powiedział: Zachód to Zachód, Wschód to Wschód i razem nie mogą się zjednoczyć. W twoją twarz, Oleg Khayrullovich, spółka joint venture miała szansę to obalić. Czy wschodnie geny ułatwiają ci zrozumienie Koreańczyków?

- Jest możliwe. Ale przede wszystkim praca sprawia, że ​​znalezienie wspólnego języka.

- Jaki błąd w projekcie chciałbyś poprawić, gdybyś mógł wrócić kilka lat temu?

- Jesteśmy zbyt optymistycznie nastawieni do biznesplanu i programu inwestycyjnego. Działali zgodnie z zasadą socjalistyczną: rozdawali to, czego pragną rzeczywistości. I nie wzięli pod uwagę ważnych czynników, które zmniejszają rzeczywisty popyt. Wizerunek wspólnego przedsięwzięcia przyćmiony jest słabą jakością Tauris w ostatnich latach. Konsumenci nie są pewni, że Daewoo przybył tu od dawna, co oznacza, że ​​będzie serwis i części zamienne … Teraz musimy spróbować zaszczepić ludziom takie zaufanie, a do tego musimy najpierw stworzyć normalną sieć dealerów.

- W ubiegłym roku ukraińska flota samochodowa wzrosła o 270 tys. Udział twojego wspólnego przedsięwzięcia wynosi około 5 procent. Ale „progi” były o ponad połowę. Czy to oznacza, że ​​dealerzy VAZ są twoim głównym konkurentem na rynku ukraińskim?

„Liczby mówią dziś tak”. Ale „bardzo śmieszne” ceny rosyjskich samochodów są tymczasowe. A potem dealerzy są bardzo różni. Dzięki urzędnikowi, działającemu otwarcie, w sposób europejski, dogadujemy się bardzo dobrze i nie zrobiliśmy ani jednego kroku przeciwko nim. Tworzą normalne środowisko konkurencyjne. Tak zwani szarzy dealerzy, którzy importują używane samochody, omijając przepisy, są szkodliwe.

- Ile samochodów da fabryka w 2000 roku?

- Możemy zrobić 100 tysięcy. A to, ile zrobimy, określi popyt.

- Czy oprócz Tavrii nadal będziesz produkować Lanos, Nubira i Leganza?

- W obecnej sytuacji racjonalnie - jedna z tych trzech. Który nie jest jeszcze gotowy na odpowiedź.

- Czy w końcu porzucisz zespół śrubokręta?

- W 2000 roku zamierzamy wprowadzić spawanie i malowanie karoserii samochodów koreańskich.

- Czy będzie wśród wymienionych sto tysięcy „Opla”?

- Jest prawdopodobne. Obowiązkowy udział firmy Opel jest jednym z warunków strony ukraińskiej, które zostały postawione przed Daewoo na samym początku. Opel zamierza stworzyć zdolność do montażu w małych zakładach 15 tys. Samochodów rocznie, z możliwością zwiększenia do 25 tys. To jest nowa „Astra”. Pierwszy powinien zostać wydany dziewięć miesięcy po podpisaniu umowy. Nie został jeszcze podpisany: Opel naturalnie chce przyjechać do stabilnie działającego przedsiębiorstwa.

… Przed opuszczeniem Zaporoża dowiedziałem się najnowszych wiadomości: Koreańczycy nie pakują już swoich toreb, ale wręcz przeciwnie, nazywają swoje żony. Oznacza to, że są zainteresowani Ukrainą, chociaż, podobnie jak Rosja, nie można jej inteligentnie zrozumieć. Czy nauczy się rozumieć siebie - dokąd idzie, czego chce? Brak odpowiedzi …

Dla odniesienia: